Dziś świeżynki, można rzec, że jeszcze ciepłe.A mianowicie kolczyki zrobione metodą sutaszu. W roli głównej i jedynej piasek pustyni.
Ale szczerze powiem, że nie wyszły tak jak chciałam. Czegoś im brakuje. Ale za to druga para wyszła, przynajmniej według mnie, idealnie. Czerwono-czarne długie kolczyki na bal, dla mnie :D Połączenie kryształków Swarovskiego ze srebrem i koralikami Cloisonne.
piękne są!!! te z piaskiem pustyni szczególnie, strasznie mi się podobają:) ja też tworzę biżuterię, ale nieco bardziej "niepoważną" i słodką:D zapraszam!
OdpowiedzUsuńhttp://natajka89.blogspot.com