wtorek, 28 lutego 2012

Babcinym sposobem


W mojej szkatułce z biżuterią przetrwały do dziś korale robione przez moja babcię. A z czego owe korale?? Z gazety. Długie cienkie trójkąty nawijane na wykałaczkę, wylakierowane idealnie spełniały rolę koralików. 
Też się pokusiłam o stworzenie takich nawijanych koralików, oto efekty:
Długie "cygańskie" kolczyki, dzięki serwetkowym koralikom w rzeczywistości bardzo leciutkie.
Komplet straszniście długie korale, czterorzędowa bransoletka i skromne kolczyki.

sobota, 25 lutego 2012

Konisko

Naszło mnie któregoś razu na wspominki dawnych dziejów studenckich. I tak oto na tę okoliczność powstało konisko. Wielkie, tłuste i rozbrykane. Zawiśnie na ścianie u mnie :D
Dobra, wiem. Konisko ciężko podwoziowe wyszło.

środa, 22 lutego 2012

Czterdziestolatkom

Początek tego roku to wysyp czterdziestoletnich jubilatów wśród moich znajomych. Chociaż może wysyp to za dużo powiedziane. Bo na razie jest ich dwóch, no i jeszcze jeden październikowy się trafi. Więc z racji okrągłych urodzin piękni czterdziestoletni otrzymali ode mnie anioły, oczywiście solankowe.



środa, 1 lutego 2012

Piasek i na bal

Dziś świeżynki, można rzec, że jeszcze ciepłe.A mianowicie kolczyki zrobione metodą sutaszu. W roli głównej i jedynej piasek pustyni.


Ale szczerze powiem, że nie wyszły tak jak chciałam. Czegoś im brakuje. Ale za to druga para wyszła, przynajmniej według mnie, idealnie. Czerwono-czarne długie kolczyki na bal, dla mnie :D Połączenie kryształków Swarovskiego ze srebrem i koralikami Cloisonne.