środa, 16 września 2015

Już nie cepelia

   Za namową mojej cioci postanowiłam uszyć sprytną dużą torbę, a jak zostanie materiału to spódnicę. I tak oto......spódnica już jest, a torbę wciąż staram się rozkminić, żeby wiedzieć jak ją uszyć.
   Uwielbiam wzór i kolory łowickie. Co prawda dla wielu wciąż trąca to cepelią ale nie dla mnie.
Spódnica szyta z koła na halce ze sztywnego tiulu, który koszmarnie w tyłek drapie. Teraz już wiem, że tak się halki nie szyje :P :D
   Moja młodsza córka już powiedziała, że też chce taką spódnicę, więc trzeba będzie przysiąść i uszyć miniaturową kopię oryginału.





wtorek, 1 września 2015

Ja szyję!!!

No dobra, szyję to za dużo powiedziane, jeszcze by się obraziły osoby, które rzeczywiście potrafią szyć.
Uczę się i wciąga mnie to co raz bardziej. Podoba mi się ten sport ;)
W czasach szkolnych były to torby i miśki. Teraz nieco poważniej.
Mój pierwszy twór. Skromna dzianinowa sukienka z nieskromnym tyłem ;)



Mam już gotowe kolejne rzeczy i milion innych w głowie, czekające na odrobinę wolnego czasu.