niedziela, 22 stycznia 2012

Zawijańce

Kiedy zaczynałam robić biżuterię trafiłam, całkiem przypadkowo na technikę wire-wrapping. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie pokusiła się o próbę ponawijania....i tak oto wieki temu stworzyłam takie oto trzy pary koczyków. Żeby nie było wątpliwości pierwszą nawijaną parą były motyle.

Po zrobieniu tych par kolczyków stwierdziłam....Nigdy więcej. Wolę patrzeć na to co ktoś inny nawywijał bo mnie to średnio wciągnęło, a jednak cudne rzeczy można robić tą techniką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz