Początek tego roku to wysyp czterdziestoletnich jubilatów wśród moich znajomych. Chociaż może wysyp to za dużo powiedziane. Bo na razie jest ich dwóch, no i jeszcze jeden październikowy się trafi. Więc z racji okrągłych urodzin piękni czterdziestoletni otrzymali ode mnie anioły, oczywiście solankowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz