Święta święta i po świętach. I całe szczęście bo....cytując klasyka "w drzwi się już nie mieszczę". Ale że o diecie wypyszczam się gdzie indziej, to tu głowy bzdetami nikomu zawracać nie będę. Od listopada jestem zakopana w soli, a raczej w masie solnej. Zaczęło się od przygotowania czegoś na kiermasz świąteczny, żeby można było trochę kasy zebrać na działalność forum. No i padło na masę solną i anioły. Potem poleciały prezenty dla rodziny i znajomych, też z masy solnej. No i teraz chcę trochę gniotków wstawić do kwiaciarni, może pójdą.
wtorek, 27 grudnia 2011
sobota, 24 grudnia 2011
piątek, 16 grudnia 2011
Idą święta
Idą święta, a ja jeszcze w proszku: nie posprzątane, prezentów brak o gotowaniu,pieczeniu, pichceniu nawet nie wspomnę bo nawet planu żadnego nie mam. No cóż pewnie to dlatego, że zajęłam się ozdobami świątecznymi. I tak oto wykonałam "bombeczki" na drzwi
Pokusiłam się również o choinkę z orzechów, szyszek. I muszę przyznać, że tą z orzechów robiło się dużo łatwiej niż te szyszkowe.
Po za tym siedzę nad aniołkami z masy solnej, które w tym roku rozdam pod choinkę. To mój najnowszy bakcyl,ale zdjęcia dam dopiero jak skończę.
Pokusiłam się również o choinkę z orzechów, szyszek. I muszę przyznać, że tą z orzechów robiło się dużo łatwiej niż te szyszkowe.
Po za tym siedzę nad aniołkami z masy solnej, które w tym roku rozdam pod choinkę. To mój najnowszy bakcyl,ale zdjęcia dam dopiero jak skończę.
czwartek, 15 grudnia 2011
Pierwszy wpis
Dawno temu...kiedy byłam jeszcze w podstawówce zobaczyła u mojej cioci na ścianach obrazy kwiatów. Były to haftowane bukiety oprawione w ramki. Ja miałam wtedy coś koło 12 lat i od tamtej pory jestem zarażona haftem krzyżykowym. Ale nie haftuje serwetek, chusteczek czy bieżników. Nie, ja haftuję obrazy. Uwielbiam ten moment kiedy z czystej kanwy zaczyna pokazywać się kontur przyszłego obrazka. Poniżej kilka moich prac:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
