niedziela, 22 stycznia 2012
Zawijańce
Kiedy zaczynałam robić biżuterię trafiłam, całkiem przypadkowo na technikę wire-wrapping. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie pokusiła się o próbę ponawijania....i tak oto wieki temu stworzyłam takie oto trzy pary koczyków. Żeby nie było wątpliwości pierwszą nawijaną parą były motyle.
Po zrobieniu tych par kolczyków stwierdziłam....Nigdy więcej. Wolę patrzeć na to co ktoś inny nawywijał bo mnie to średnio wciągnęło, a jednak cudne rzeczy można robić tą techniką.
niedziela, 15 stycznia 2012
Sutasz
No i stało się, chyba połknęłam bakcyla na ten rodzaj biżuterii. Co prawda na razie ciągle się tego uczę. Ale samo "haftowanie" kolczyków bardzo mi się podoba. A to moje dotychczasowe sutasze:
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Czas na biżuterię
W końcu obcykałam moje twory i wrzucam zdjęcia. Dziś bransoletki, choć sama nie specjalnie jestem ich fanką i nie noszę, to nie mogłam się oprzeć tym koralikom. I tak oto powstało kilka bransoletek. Teraz się bujam z ich sprzedażą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)