Dawno temu...kiedy byłam jeszcze w podstawówce zobaczyła u mojej cioci na ścianach obrazy kwiatów. Były to haftowane bukiety oprawione w ramki. Ja miałam wtedy coś koło 12 lat i od tamtej pory jestem zarażona haftem krzyżykowym. Ale nie haftuje serwetek, chusteczek czy bieżników. Nie, ja haftuję obrazy. Uwielbiam ten moment kiedy z czystej kanwy zaczyna pokazywać się kontur przyszłego obrazka. Poniżej kilka moich prac:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz