niedziela, 16 kwietnia 2017

stuletnie krzesło

W zeszłe wakacje miałam bojowe zadanie.....zrobić coś ze starym krzesłem.
 Krzesło niby normalne, ale że było pamiątką rodzinną to trzeba było trochę nad nim podumać. Trwało to sporo czasu. Trzeba było kilka razy zetrzeć i poprawić. Jak to ja chciałam kilka razy rzucić to diabelstwo w kąt.
W końcu po kilku godzinach powstało jak dotąd moje najbardziej pokazowe dzieło w technice decoupage.



 Krzesło w chwili obecnej służy tylko do patrzenia, nie pozwoliłam na nie siadać nikomu, nawet właścicielce :-P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz